Polecamy

Szukaj

    Forum  I  Kontakt

2011-08-08 "Dobrego" świeża relacja:
6 sierpnia już za nami, a więc i II edycja maratonu kolarskiego Rajcza Tour także. Kolejna z odsłon cyklu Dobre Sklepy Rowerowe Road Maraton pozostawiła u uczestników bardzo dobre wspomnienia, o co po imprezach organizowanych przez ekipę Wiesława Legierskiego bardzo łatwo. Na starcie Rajcza Touru stanęło prawie 240 osób, co oznacza, że było ich przeszło dwa razy tyle, co na pierwszej edycji i świadczy o tym, że rozrywka rowerowa idąca w kierunku już prawie wyczynowym staje się coraz bardziej pożądanym przez miłośników dwóch kółek sposobem spędzania wolnego czasu. Zresztą w rozmowach przedstartowych – poza pytaniami o trasę – słychać było wiele wspomnień z rozgrywanego dzień wcześniej Tour de Pologne dla amatorów, w którym sporo w sobotę kręcących się w okolicach Rajczy kolarzy startowało.
Sam wyścig odbywał się na dwóch trasach – krótszej (około 125 km) i dłuższej (około 180 km), a bardzo jego sporą atrakcją był start wspólny dla obu dystansów, dzięki któremu można było przez kilkanaście kilometrów korzystać z „dobrodziejstw peletonu”. A zamknięty dla samochodów ruch dawał możliwość delektowania się tą sytuacja, oczywiście do momentu, gdy rozpoczął się podjazd pod Przełęcz Kotelnicę, który dość solidnie rozciągnął stawkę. Później kolarzy czekała przeprawa leśnymi traktami do Lalików i zjazd do Milówki, gdzie maratończycy uformowali sporo mniejszych i większych grupek, by udać się, zgodnie współpracując, w kierunku bufetu umieszczonego za Węgierską Górką – na przełęczy U Poloka. Po zjeździe z przełęczy, w Jeleśni, następował rozjazd obu dystansów – megowicze udali się w kierunku Korbielowa na przełęcz Glinne i dalej na Słowację, by po kilkudziesięciu kilometrach zmagania się z wiatrem dotrzeć do bufetu w miejscowości Zakamenne i z powrotem do Polski – tym razem przez Glinkę, skąd już do mety w Rajczy pozostawało tylko kilkanaście kilometrów zjazdu.
Z kolei ci, którzy zmagali się z dłuższym dystansem, pojechali w odwrotnym kierunku, by w Jeleśni po kilku kilometrach skręcić w prawo w kierunku Stryszawy, skąd blisko było do dwóch ostatnich znaczących na trasie podjazdów. Pierwszym z nich był Przysłop, z którego wiodła w dół niezwykle atrakcyjna, bo kręta droga – takie L'Alpe d'Huez w miniaturze, kilkanaście zakrętów i agrafek na przestrzeni trzech kilometrów. A dalej pozostały już tylko legendarne Krowiarki, przed końcem których ulokowano drugi bufet. I to było nieco dalej niż za półmetkiem dystansu, jednak wszystkie soczyste i dłuższe podjazdy zostały po stronie polskiej, a z Krowiarek trasa prowadziła – przez Lipnicę – w kierunku Słowacji, gdzie po kilku krótszych hopeczkach nastąpił sektor kilkudziesięciu kilometrów o w miarę płaskiej konfiguracji terenu. I było tak aż do bufetu w Zakamennem, gdzie droga zaczęła się delikatnie piąć w górę w kierunku Glinki i samej Rajczy.
Trasa była więc urozmaicona, początkowo dość wymagająca, potem wyczerpująca psychicznie – bo kto lubi się zmagać z czołowym wiatrem, który na Słowacji ewidentnie królował. Niemniej jednak, spora część uczestników uznała trasę za zbyt łatwą. Ale rowerzyści to taka nacja, której strasznie trudno dogodzić, ponieważ na Pętli Beskidzkiej uważano, że jest zdecydowanie zbyt trudno. W każdym razie na pomaratonowych rozmowach przy posiłku prowadzonych pod Gminnym Ośrodkiem Kultury w Rajczy, widać było sporo zadowolenia z imprezy, i drobną nostalgię, że sezon już powoli się kończy. Na koniec nastąpiło to, na co wszyscy czekali. Gdy już wszyscy maratończycy pojawili się na mecie, przystąpiono do wręczania nagród – w sumie w 12 kategoriach i do rozlosowania ciekawych nagród: włoskich win, kasków, kurtek przeciwwietrznych i bonów towarowych do zrealizowania w Dobrych Sklepach Rowerowych. Bardzo sympatycznym akcentem było też zaproszenie na scenę wszystkich startujących pań i wręczenie im tego, o czym co kilkanaście minut myśli każdy cyklista, czyli bidonów. A kolejna Rajcza Tour w odświeżonej formule i na nowej trasie już za rok. Zapraszamy!

DOBROSŁAW BARWICKI-PICHETA

 
 

 

 
 

 

 
 

 

<< kliknij by powrócić do pozostałych aktualnosci...